Zobaczyć coś nowego

Jadąc gdzieś za granicę, byłoby niewybaczalnym błędem zamknąć się w ośrodku wczasowym i nie zapoznać się trochę w panujących zwyczajach. Zagranica obfituje przecież w rozmaite ciekawostki, które turystom mogą sprawić sporo frajdy. Trzeba się tylko na nie otworzyć.

totem

Standardem jest dzisiaj to, że zagraniczne kurorty, szczególnie te na obszarach Afryki i Ameryki Południowej posiadają ośrodki wczasowe, które odgradza się od “świata zewnętrznego” na wszelkie możliwe sposoby. Jest to spowodowane głównie względami bezpieczeństwa. Mieszkających na tych terenach ludzi uważa się za zbyt mało “cywilizowanych” by móc ręczyć za to, że nie wyrządzą szkody turystom. Rzekomo rekompensatą jest wysoki standard ośrodka, a nawet dostęp do prywatnej plaży. Turyści płacą więc za pobyt w luksusowym, ale jednak więzieniu. Nie mają możliwości zaznajomić się z kulturą terenów, na których się znajduje (chyba, że robią to na własną odpowiedzialność). Na szczęście są także kurorty europejskie, w których bez ryzyka można spotkać coś niecodziennego. Gdyby wybrać Narty Livigno, można na przykład skosztować bardzo ciekawego drinka – Bombardino – którego próżno szukać w ofercie któregokolwiek z polskich pubów. Dla Polaków bowiem zmieszanie mleka, jajka i whisky byłoby mieszanką wybuchową. Tymczasem okazuje się, że to drink tak dobry, że palce lizać.

No related posts.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Leave a Reply